Zatory płatnicze to od lat cichy zabójca polskiej i europejskiej gospodarki. Przedsiębiorca, który sprzedaje swoje produkty z odroczonym terminem zapłaty, staje się de facto kredytodawcą dla swojego kontrahenta. Wystarczy, że jeden kluczowy odbiorca nie zapłaci za wysłaną stal, materiały budowlane czy zrealizowany transport, aby cała firma dostarczająca usługę wpadła w wir utraty płynności. Brakuje wtedy pieniędzy na wynagrodzenia, ZUS i podatki. Aby uniknąć tego tragicznego scenariusza typu domino, konieczne jest proaktywne podejście.

Odwiedzając podstronę https://dbsbrokers.com/produkt/ubezpieczenie-naleznosci/, przedsiębiorca otrzymuje dostęp do narzędzia o nazwie ubezpieczenie należności. To bezapelacyjnie najsilniejszy filar bezpieczeństwa dla spółek B2B operujących na krajowych i eksportowych rynkach.

Mechanika ochrony portfela klientów

Działanie tego mechanizmu jest zaskakująco proste dla ubezpieczonego. Po zawarciu umowy generalnej z towarzystwem specjalizującym się w ryzykach finansowych (np. Euler Hermes, Coface czy Atradius), zgłaszasz ubezpieczycielowi swoich stałych klientów, wnosząc o nadanie im limitów kredytowych. Analitycy towarzystwa badają dokumenty finansowe Twoich odbiorców i przyznają im limit (np. 500 000 złotych). Oznacza to, że możesz spokojnie fakturować tego klienta i wysyłać mu towar „na kreskę” aż do tej kwoty. Jeżeli po terminie płatności klient spóźnia się z przelewem, przekazujesz sprawę ubezpieczycielowi, który uruchamia bezpłatną windykację w Twoim imieniu.

Odszkodowanie ratujące życie firmy

Prawdziwy sprawdzian tej ochrony następuje, gdy polubowna i twarda windykacja nie przynosi żadnych rezultatów, a Twój dłużnik oficjalnie staje się niewypłacalny (ogłasza upadłość lub restrukturyzację). W takim momencie posiadana polisa gwarantuje wypłatę potężnego odszkodowania, sięgającego zazwyczaj od 85% do nawet 95% wartości niezapłaconej, ubezpieczonej faktury netto. Firma w ekspresowym tempie odzyskuje żywą gotówkę do kontynuowania własnych operacji. Koszt zakupu takiej ochrony to często zaledwie ułamek procenta (np. 0,15% – 0,3%) od ubezpieczanych obrotów – kwota wręcz marginalna w porównaniu z ryzykiem straty całego dorobku życia przedsiębiorcy.

Wiarygodność w oczach banków i faktorów

Wykupienie ochrony kredytów kupieckich to również ogromny atut negocjacyjny z bankami. Dla instytucji pożyczkowych lub firm faktoringowych informacja, że obroty Twojego przedsiębiorstwa są zabezpieczone gwarancją wypłaty od giganta ubezpieczeniowego, czyni Cię klientem VIP. Banki znacznie chętniej udzielają kredytów obrotowych i inwestycyjnych pod zastaw ubezpieczonych należności (wymagają tzw. cesji praw z polisy). Posiadając tak skonfigurowaną tarcze, dyrektor finansowy spedycji lub fabryki zyskuje bezpieczne narzędzie do niezwykle agresywnej, ale pewnej ekspansji sprzedażowej na rynkach międzynarodowych.